W ubiegły piątek uczniowie klasy 6c wzięli udział w obiecanej im przez wychowawcę nocy integracji. Już od początku roku szkolnego czekali z niecierpliwością na ten moment. Okazuje się, że szkoła czasami nie jest taka zła. Zebraliśmy się o godzinie 18.00 w klasie, po przeczytaniu regulaminu zaczęła się zabawa. Najpierw podchody, emocje nas dopingowały, pierwsza grupa chowała zadania i uciekała, a dwie kolejne podążały za strzałkami i wykonywały zadania. A były nieziemskie, uczniowie mają niesamowite pomysły. Zabawa nie odbyłaby się bez pomocy rodziców, którzy także się bawili i jednocześnie opiekowali grupami. Dziękujemy im z całego serca!
Jako że jesteśmy już nastolatkami, sami przygotowaliśmy sobie kolację, co kto lubi. Potem czekały nas słodkie niespodzianki przygotowane przez mamy: ciasto, babeczki i pączki. Najedzeni zaczęliśmy gry i zabawy integracyjne, szaleliśmy na dyskotece, były śluby i mnóstwo śmiechu. Kiedy o 24.00 Pani Iza włączyła film, aby nas wyciszyć, poprosiliśmy o to, aby po cichu jeszcze się pobawić w sąsiedniej sali w jedną z gier. O 2.00 zostaliśmy zagonieni do „łóżek”. Ech, kto spał, ten spał.
Pobudka o 7.00, niektórym było bardzo ciężko wstać. Śniadanko, sprzątanie i jeszcze chociaż chwilka zabawy i niestety do domu. A zabawa mogłaby trwać jeszcze w najlepsze….
