Od lewej logotypy Szkoły Podstawowej nr 5 w Malborku oraz Przedszkola nr 1 w Malborku, źródło zdjęcia: Freepik

„He’s got a long tail!”

Język obcy służyć ma przede wszystkim komunikacji. Stąd większy nacisk na jego werbalną formę, zwłaszcza w klasach młodszych. Ale jak zmotywować dzieci, by aktywnie i w sposób sprawczy włączały się w używanie tego języka na lekcji? Tu z pomocą przychodzą niestarzejące się, nawet w dobie tak ekspansywnej cyfryzacji, tradycyjne zabawy, rekwizyty, wszelkie namacalne i realne elementy interakcji, które uczniowie tak lubią.

Ostatnio klasy 2a, 2b, 2c i 2d poznały na lekcjach języka angielskiego z nazwy części ciała zwierząt. Lecz zamiast opisywać zwierzęta na ilustracji, dzieci miały okazję same się w nie wcielić. Wystarczyło kilka par uszu, ogonki, peruki, maski…

Dzieci przebierały się za drzwiami klasy, następnie prezentując swoje nowe oblicze, wybierały wśród swoich kolegów i koleżanek kogoś, kto chciał spróbować ich opisać. I tak formy gramatyczne (He’s got… She’s got…) i przymiotniki (big, small, long, short) wybrzmiały w klasie i nabrały dla dzieci większego sensu, bo osadzone zostały w realnym kontekście. Dodatkowym motorem do działania (i zapamiętania!), były emocje, które towarzyszyły temu ćwiczeniu.