Od lewej logotypy Szkoły Podstawowej nr 5 w Malborku oraz Przedszkola nr 1 w Malborku, źródło zdjęcia: Freepik

Wycieczka do Krakowa i Zakopanego

Wszystko zaczęło się w poniedziałek. Z niecierpliwością czekaliśmy na autokar, który miał nas zabrać na tak długo oczekiwaną wycieczkę. Kiedy po krótkim pożegnaniu z rodzicami zajęliśmy swoje z góry ustalone miejsca- rozpoczęła się niesamowita przygoda.

Pierwszym celem kilkugodzinnej podróży była Częstochowa. Najpierw zwiedziliśmy Klasztor Jasnogórski. Następnie czekała nas podróż na Pieskową Skałę znajdująca się na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Ogromne wrażenie robiły ogrody. Potem znowu w drogę do Krakowa, gdzie pierwszego dnia zwiedziliśmy Krakowski Rynek, najważniejsze kościoły oraz wieczorem kryptę z grobami Marszałka Piłsudskiego i Pary Prezydenckiej. W międzyczasie mieliśmy odrobinę czasu wolnego dla siebie. Noc w Krakowie spędziliśmy w hotelu Felix, który okazał się być bardzo miłym i przyjemnym miejscem. Środę rozpoczęliśmy od zwiedzania Wawelu, zrobił on na nas ogromne wrażenie. Obcowanie z historią zawsze wzbudza u mnie pozytywne emocje. Zobaczyliśmy krypty królewskie, arrasy oraz wiele innych bardzo ciekawych rzeczy. Grafik wycieczki był dość napięty, więc od razu ruszyliśmy do Kopali Soli w Wieliczce. Niektórzy z nas mieli obawy co do zjechania ponad 100 metrów pod ziemię. Przyznam się, że też czułem się nieswojo, ale ogrom atrakcji szybko rozwiał obawy. Kaplica św. Kingi to coś czego nie zapomnę do końca życia. Zwiedzanie kopalni zajęło nam parę godzin, więc znowu pośpiech i szybka podróż do celu , czyli do Zakopanego. Pierwszą atrakcją było zwiedzanie skoczni narciarskich. Noc spędziliśmy w pensjonacie Teresa. Byliśmy zmęczeni, ale starczyło nam jeszcze siły na wspólne rozmowy. Następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy nad Morskie Oko. Czekał nas długi marsz. Żałowaliśmy, że nie zabraliśmy hulajnogi- byłoby łatwiej przynajmniej w drodze powrotnej. Na miejscu po raz kolejny przekonaliśmy się, że warto było wybrać się na tak długi spacer. Przepiękne widoki, górskie powietrze w pełni zrekompensowały ból nóg. Po zejściu z góry mieliśmy czas wolny na Krupówkach. W grupkach rozeszliśmy się z opiekunami, zgodnie z zainteresowaniami, niektórzy do sklepów inny do restauracyjek na małe, co nieco. Panie liczyły, że po takim marszu będziemy spać jak dzieci, ale mnóstwo górskiego powietrza spowodowało, że mieliśmy mega dużo sił, wiec spanie nie było nam w głowie. Rankiem jak zwykle śniadanie, przygotowanie ekwipunku i wymarsz w góry – Kasprowy Wierch. Na nasze szczęście w obie strony kolejką. Na szczycie zastaliśmy białą zimę. Śnieg po kolana, przewodnik zafundował nam śnieżny spacer, który obfitował w piękne widoki panoramy Tatr. Całe szczęście, że nie musieliśmy schodzić, bo przed nami powrót do domu. Prosto z gór wsiedliśmy do autokaru, który zabrał nas do Malborka. Podczas podróży wspólnie wymienialiśmy wrażenia i przypominaliśmy sobie najśmieszniejsze momenty wycieczki. Konkurs wiedzowy w drodze powrotnej przygotowała dla nas Pani Jola z Biura Podróży.

Oczywiście zrobiliśmy masę zdjęć, które wymienimy teraz miedzy sobą. Dotarliśmy szczęśliwie, pod szkołą czekali na nas stęsknienie rodzice.

Wycieczka do Zakopanego długo zostanie w mojej pamięci, doskonałe towarzystwo koleżanek i kolegów, miłe Panie, wesoły kierowca oraz ogrom wrażeń sprawią, że długo jeszcze będę o niej opowiadał.

Relację dla Was przygotował Jakub Ruszkowski.

Autorami zdjęć są nasze Panie: Karolina Kurapiewicz, Ewa Trębas, Joanna Jasnoch i kolega – Filip Tomaszewski.