Na początku grudnia Pani Ania zaproponowała Koniczynkom pachnące oczekiwanie na święta i cykl warsztatów przygotowujących do wspólnego świętowania. Ponieważ nie ma nic lepszego niż samodzielne przygotowanie wszystkiego od początku do końca, dzieci ochoczo przystąpiły do pracy.
Zajęcia zaczęły od poznania przepisu na pierniczki i kilku tajemnic z tym związanych. Jak zagniatać ciasto, aby było gładkie i sprężyste? Co zrobić, żeby ciasteczka były pachnące i aromatyczne? Co poradzić, jeśli pierniczki wyjdą twarde i czy można je wtedy jeszcze uratować? Po zagnieceniu ciasto trafiło na noc do lodówki, a Koniczynki zaczęły planować, jakie kształty i figurki z niego ulepią na następnych zajęciach. A było z czego wybierać: gwiazda, bałwanek, czapka Mikołaja, prezent, aniołek, renifer czy gwiazda betlejemska kusiły swoją magią. Dzieci ochoczo zabrały się do pracy. Wałkowały, ugniatały, wycinały i z resztek ponownie lepiły nowe kształty. Niektórzy mieli swoje własne pomysły na świąteczne pierniczki i ochoczo wprowadzali je w czyn, lepiąc i wycinając co im tylko wyobraźnia podpowiadała.


